wtorek, 28 października 2014

BIAŁO... NIEBIESKO...

Kocyk dla Antosi (zasadniczo to jego kolory ;> ) inspiruje mnie do różnych niespecjalnie, szydełkowych poczynań...

...zaczęło się łagodnie...od muffinek makowo - jogurtowych
jakie powiązanie z kocykiem...niebieski lukier
Potem był tort miętowy w związku z naszymi wspólnie spędzonymi 10 latami
...niebieska masa...znów nie widać zbyt bardzo :)
ale dopiero na samym końcu porządnie zamanifestowałam jak mocno potrafi człowieka zainspirować...kocyk :)
była sobota, mąż miał tak zwaną pracującą... a ja miałam otwarte puszki... do wykorzystania niezwłocznie:)
puszka z bejcą błękitną                   puszka z białą farbą
Bejca wodna COLORITLuxens Emalia Akrylowa Do Wnętrz I Na Zewnątrz Mahoń Satynowa 0,75L - zdjęcie 1
dodatkowo miałam stół i 4 krzesła...sosnowe...
 wszystko było malowane "kaponem"...ale... nie pomogło meble ciemniały i żółkły :(
o przemalowaniu myślałam dawno...ale niepewna czego dokładnie chce...czekałam na natchnienie... robiąc kocyk przyszła i inspiracja i...zaczęło się...
papier ścierny i trochę przykurzona okolica :), a potem malowanie...
część zaczynałam malować od siedziska (błękitna bejca)
na zdjęciu dwie warstwy...w sumie było więcej
a niektóre od oparcia i nóżek :)
pierwsza warstwa w sumie wystarczyły dwie :)
a stół caluśki na biało...i wyszło tak
a w nowym anturażu :)) kiedy można już było ubrać stół w obrusik....
a obrusik...
ma co najmniej tyle lat co ja...pamiętam go jakby to było wczoraj...na stole w kuchni...w pierwszym mieszkaniu rodziców...
układaliśmy na nim klocki z bratem...a w takiej mini misko/akwarium, na specjalnej wysepce siedział/stał/spał...Kubuś :) nasz pierwszy wodny żółw....wtedy jeszcze wielkości skorupki orzecha włoskiego :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz