piątek, 17 kwietnia 2015

Czapeczki wiosenne na szydełku...

Zadzwoniła do mnie znajoma i zapytała czy nie podjęłabym się zrobienia wiosennej czapeczki dla 3,5 letniej dziewczynki...
Szybciutko wytłumaczyłam się, że z nakryciami głów doświadczenia nie mam w ogóle... a potem jeszcze szybciej podjęłam się zadania... bo ja to najbardziej lubię robić to, czego jeszcze robić okazji nie miałam przecież :)

W oczekiwaniu na spotkanie z przyszłą właścicielką czapeczki i jej mamą zrobiłam dwie na próbę...

Pierwsza...niebieska... w różnych kombinacjach...





Druga... bez dodatków...bo sama w sobie z samych kwiatuszków :)

 ... a potem powstał jeszcze rozmiar mini :)


Z prób pozostała niebieska... tylko w szarościach :)
a niebieska, nie zmarnowana...moja rodzicielka przejęła :)





i jeszcze dwie całkiem odmienne, ażurowe...zgodnie z życzeniem mamy małej modelki :)

...kapelusik :)

... i kokardki :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz