Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tecfidera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tecfidera. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 listopada 2020

79 miesiąc

 22 miesiące bez leczenia




W sumie nie mam przekonania, czy czy "bez leczenia" brzmi rozsądnie :) Bez leków na stwardnienie rozsiane nie oznacza, że nic się w moim życiu nie bierze :) 

Zapraszam na jakoś tak dłuższe podsumowanie kolejnego miesiąca.

czwartek, 12 września 2019

65 miesiąc

Drugi miesiąc bez sterydów


65 miesięcy temu ostatecznie potwierdzono, że mam stwardnienie rozsiane i wtedy też po raz pierwszy zrobiłam sobie zastrzyk z interferonu rozpoczynając "leczenie"...iniekcji w moim życiu zapewne jeszcze wiele, ale póki co jestem wolna...i trwaj chwilo jak najdłużej :)

piątek, 30 listopada 2018

55 miesięcy leczenia

Rok z Tecfiderą


Jeśli rok mija wpis być powinien...niekoniecznie obszerny, ale jednak rzeczowy. Nie będzie taki, bo moja zaprzątnięta głowa stawia opór stawieniu czoła niemocy ;)

czwartek, 18 października 2018

54 miesiące leczenia

11 miesięcy z Tecfiderą


Skotniki Kraków
Takimi wiejskimi zakamarkami sobie idę...

Muszę szybko pisać, bo znów gdzieś mi ucieknie październikowy wpis :) 

niedziela, 23 września 2018

53 miesiące leczenia

10 miesięcy z Tecfiderą

opuncja figowa

Jaki był ten miesiąc...no cóż, w połowie normalny :) Dwa  przepełnione bezmyślnością☺ tygodnie urlopu i pozostałe dwa zdecydowanie niestety świadome :)

wtorek, 21 sierpnia 2018

52 miesięcy leczeniua

9 miesięcy z Tecfiderą


choroba, opuszczenie, samotność i wróg

Czemu leżysz jak syrenka wyrzucona na plażę? ☺ Zapytał mąż, zadziwiony nieunoszącym się zapachem kawy o poranku  i mnie wciąż, wprawdzie w złym kierunku, ale w barłogu ;)

niedziela, 24 czerwca 2018

50 miesięcy leczenia

7 miesięcy z Tecfiderą



Znów z opóźnieniem. Dobrze, że przynajmniej w odpowiednim miesiącu :)
Ale jak stali bywalcy zaobserwowali w ogóle mało się dzieje...czyżbym nie gotowała, nie piekła, nie szydełkowała, przecież nie znikłam ;)

wtorek, 1 maja 2018

4 lata leczenia

5 miesięcy z Tecfiderą


Ogromne opóźnienie wkradło się w comiesięczne wyznania chorobowe. Troszkę mnie nie było, ociupinkę ostatnio ciężko mi się skoncentrować, ale zaparzyłam lawendę i spróbuję podsumować czterdziesty ósmy, piąty i trzeci też ;) miesiąc.

wtorek, 13 marca 2018

czwartek, 11 stycznia 2018

45 miesiąc leczenia

2 miesiąc z Tecfiderą

To taki wpis delikatnie medyczny :) Ale musiałam go poczynić, bo w kolejnych miesiącach i latach mogę do takiego wrócić i nie będę mieć wątpliwości, co i kiedy wydarzyło się w moim SM życiu :)
Może też być pomocny dla osób, które szukają informacji o skutkach ubocznych stosowania Tecfidery ;)