czwartek, 24 maja 2018

Hummus, czyli ciecierzyca ;)

Pasta z ciecierzycy z tymiankiem


I znów mamy coś neurologicznie pozytywnego, bo pełnego magnezu, witamin B; jak również potasu, który obniżając ciśnienie, może nas sympatycznie odstresować ;)

wtorek, 15 maja 2018

Śledzie z domowymi dodatkami ;)

Matiasy (a'la ☺) 

delikatnie zakwaszone domowym octem podane z równie swojskim majonezem ;)



Kwasy omega 3, witaminy E, D i wiele B, magnez, fosfor, czy jod. Te i wiele innych dobroci i tyleż samo pomysłów na przyrządzenie :)

wtorek, 8 maja 2018

Piersi z kurczaka, dla wielbicieli...

Marchewki z groszkiem  :)

(i mięsem ☺)



Albo entuzjastów kuchni angielskiej, bo odnoszę wrażenie, że w tejże zielony groszek, czasem z marchewką, jest nieodzownym towarzyszem mięsa ;)

wtorek, 1 maja 2018

4 lata leczenia

5 miesięcy z Tecfiderą


Ogromne opóźnienie wkradło się w comiesięczne wyznania chorobowe. Troszkę mnie nie było, ociupinkę ostatnio ciężko mi się skoncentrować, ale zaparzyłam lawendę i spróbuję podsumować czterdziesty ósmy, piąty i trzeci też ;) miesiąc.

niedziela, 29 kwietnia 2018

Słodka tarta z malinami, czyli...

Kruche ciasto z mrożonymi owocami i bezą


Taka klasyczna szarlotka...bez jabłek ;) Tym razem dwie wersje, z mrożonymi malinami i prażonymi jesienią gruszkami. I o ile u mnie kruche z gruszkami na głowę bije to z jabłkami, to nawet gruszki nie wybiją się ponad wersję malinową♥

piątek, 27 kwietnia 2018

Zielono wciąż 🐟 ☻

Dorsz pieczony ...

z porem, czosnkowym szczypiorem i zieloną czubrycą :)




Czubryca zarówno zielona, jak i czerwona od lat mają swoje miejsce w mojej szufladzie przypraw. Oczywiście, że wyobrażam sobie bez nich kuchnię, tylko po cóż mam tak imaginować :) Samo zdrowie i zadziwiająco pytające spojrzenia "co jest w tej rybie?" ☺ sprawiają, że uwielbiam ich nadużywać ;)

środa, 25 kwietnia 2018

Szybki, prosty, pyszny ☺

Krem ziemiaczono - porowy

Komosa ryżowa, źródło witamin grupy B, magnezu, czy potasu, w mojej zupie jest dodatkiem ;)

Ryż peruwiański, czy quinoa, jak również nazywa się roślinkę (mniej więcej mojego wzrostu ;) ) z  Ameryki Południowej, póki co w mojej kuchni nie zagości ;)

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Jestem ☺

Praktykowanie ogrodnictwa ;)

było przyczyną mojej tu niebytności :)

Seniorka rodu, babcia moja odżywa wiosną, jak tylko, może zacząć żyć działką (albo raczej, na działce ☺ )...kopaniem, sianiem, sadzeniem, plewieniem, podlewaniem, przycinaniem, naprawianiem i innymi ogrodniczymi ćwiczeniami :)

Jako, że dla mnie jest mistrzynią w tej dziedzinie postanowiłam przejść szkolenie ☺ Póki co pierwszy etap :)

Ale już jestem i póki co się nigdzie nie wybieram :)

Przywiozłam topinambur, więc coś będziemy myśleć pysznego ;) A poza tym cztery lata leczenia minęło, więc i tu się może troszkę rozpiszę...

Znacie topinambur?

piątek, 13 kwietnia 2018

Pikantna zupa marchewkowa

Pomarańczowy krem z marchewki

Bogactwo witamin, makro i mikroelementów i to nie tylko w wersji prosto z grządki (która nie każdemu żołądkowi odpowiada), ale i po termicznej obróbce :) Oczywiście, że ilości powyższych ulegają zmniejszeniu, ale wierzcie mi, że zupy można zjeść więcej niż surowej bohaterki dnia dzisiejszego :)