środa, 24 września 2014

FIATUSZKI

Moja babcia jest mistrzynią ogrodnictwa i druciarstwa, szydełkarstwa w zasadzie tez :) a ja to tak tylko liznęłam tych babcinych zdolności....ale...
...fiatuszki, kfiatuszki (pozdrawiam Agnieszkę z domu K., po mężu D.), kwiatki prawie wszelkiej maści po prostu :)

uwielbiam te, które pomimo mojej opieki rosną na balkonie :)


a lawenda to jest przefantastyczna i moja ulubiona i znów będzie kwitła...





jak i te, które przetrzymuje w wazonach, wiadrach, dzbankach, bańkach, czy koszykach...


a propos baniek...przez całe życie miałam obraz bańki na mleko, do momentu, kiedy nie mogłam porozumieć się z mamą mojego męża...i wtedy poznałam nowe słowo... dzbanek :))

na zdjęciach bańki :) dla mamy męża dzbanki, ale słyszałam, że mogą też i być kanki :))




nie zapominam o tych, które żyją na wolności :)



ale w zimie, to zostają te ususzone latem i jesienią...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz