czwartek, 24 listopada 2016

Zapiekanka z (między innymi) dynią makaronową, ziemniakami i na ostro :)

Zapiekanka z dynią makaronową i różnymi jesiennymi warzywami





Co potrzebujemy:

dynia makaronowa (zużyłam 1/4 upieczonego miąższu)
ugotowane ziemniaki 4-5 sztuk
papryka (ja miałam żółtą)
papryka ostra (ostra, niemalutka, dość duża, ale nie wiem jakie jej imię było)
pomidor
ser pleśniowy lazur (do posypania zapiekanki)
oregano

Jak chłopaki moje zobaczyli zapiekankę zapytali czy już koniec tygodnia (a było to wczoraj...w środę znaczy :) ) Nawiązanie do weekendu, jest w naszej mikro rodzinie takim słodkim przytykiem do mojej...(nie przejdzie mi to przez gardło, ponieważ ja wcale nie jestem oszczędna:), tak jakby to zabrzmiało, jakbym to napisała, bez tej wstawki :)) U mnie się po prostu nic nie marnuje, NIC!:) I absolutnie nie rozumiem, tych około-świątecznych wiadomości, o tonach wyrzucanej żywności:)

Przejdźmy do meritum.

Albo nie:) Dodam tylko, że właśnie z porządków w zakamarkach, powstają najlepsze przepisy :)

No to clou :) :

Dynię kroimy na pół. Upieczemy jedną część, a drugą wykorzystajcie w swój ulubiony inny sposób (chyba, że impreza, kupa ludzi i ...cała dynia :) )

Układamy na blasze piekarnikowej wyłożonej papierem do pieczenia, skrapiamy oliwą solidnie i solidnie solimy a na koniec równie solidnie :) posypujemy suszonym oregano.
Obok dyni układamy pokrojona na mniejsze kawałki paprykę i skrapiamy oliwą niekoniecznie solidnie :))
Wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy 30 minut.
Jak przestygną nasze warzywa, to za pomocą widelca drapiemy miąższ, tworząc tym samym makaron.
Cały środek potraktujmy w ten sposób. W zależności od ogromności dyni jaką macie, możecie nie wykorzystać całości. moja była bardzo duża, zużyłam połowę połowy :)

Dyniowy makaron przekładamy do naczynia żaroodpornego, rozprowadzamy po całym dnie. Kolejną warstwę naszej zapiekanki stworzy papryka ostra i słodka (kroimy i rozkładamy na powierzchni dyni). Następna warstwa to pokrojone ugotowane* ziemniaki, które posypujemy oregano. Na kartoflach :) układamy pokrojone pomidory,

*ziemniaki, jak się domyślacie, bo było tak już w wielu przepisach są wczorajsze:)



 a całość obsypujemy serem lazur i skrapiamy oliwą.


Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni około 30 minut.



Pycha:) a dla fanów pikantności... pycha pycha :)

2 komentarze:

  1. Gdyby nie mój notoryczny brak czasu na gotowanie (albo absolutna niechęć do przebywania w kuchni) to miała bym tu kopalnię smakowitych przepisów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Agnieszko mnie raczej częściej z szydełkiem, pędzlem, serwetkami, czy ewentualnie tkaninami spotkać można...więc moje kucharzenie wymusza szybkie przepisy:) (te wytrawne, bo nad słodkościami faktycznie dłużej się pochylam)😄
      Jakby co coś szybkiego znajdzie się na pewno😆

      Usuń