środa, 10 grudnia 2014

WAGA...

...zakupiona na starociach po rozkręceni, wyczyszczeniu i skręceniu :) pomalowana została farbą do metalu czarną (trochę z niecierpliwości taki kolor...została farba po malowaniu maszyny :) )


...na próbę jedną stronę wagi wykończyłam farbą białą malując metodą suchego pędzla...
a mąż uznał, że z białym lepiej (niech mu będzie), więc prawie całą potraktowałam wagę suchym pędzlem z białą farbą:)





początkowo stała jako podtrzymywacz słoiczków z przyprawami na blacie kuchennym...
ale już mi się znudziło i robi za stojak na zioła na parapecie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz