wtorek, 21 czerwca 2016

Pasta z ciecierzycy / cieciorki :)


Pasta z ciecierzycy


Ciecierzycę, podobnie jak na przykład fasolkę Jaś:) moczę przed ugotowaniem na długo :)
Długo w mojej kuchni to od wieczora do poranka :) Wieczór raczej wczesny, a poranek bliżej południa :)
Wody do namoczenia dużo, bo nasze ziarna pęcznieją.
"Rano" przelewam cieciorkę na durszlak, płuczę, garnek wypełniam świeżą wodą, wrzucam ziarno i gotuje w (niewiele) osolonej wodzie.
Ja moją ciecierzycę, do miękkiej chrupkości gotuje około 30 minut...
...i nie próbowałam nigdy gotować 60 - 80 minut, jak to zdarza mi się spotkać w przepisach na ciecierzycę.

Ciecierzycy gotuje zawsze dużo :)
Część używam właśnie do pasty, część do sałatek, luzem do drugiego dania, zdarza mi się mrozić, a jak potrzeba dorzucam do zup.



Ugotowaną ciecierzycę przekładam do blendera, [mój dzbanek blendera 0,5litra] dorzucam czosnek - ząbek, dolewam olej rzepakowy zimno tłoczony, blenduje i już.
Jest to bazowa wersja, do której można dodawać wszystko na co mamy nastrój, np. zioła świeże,czy papryczkę ostrą. Zamiast oleju rzepakowego oczywiście możemy dodać inny olej zimno tłoczony, czy oliwę z oliwek :), a ilość - tyle, żeby wyszła ładna, gładka pasta - około 100-150ml.


tu troszkę zaoszczędziłam oleju:)
W smaku pycha, ale forma ciut spadała z kanapki:)




Smacznego:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz