poniedziałek, 20 października 2014

PIN IT PRZYCISK :))

Aby zdjęcia na moim blogu najechane myszką zostały opatrzone...


...takim znaczkiem...:)
musiałam przede wszystkim skorzystać z pomocy Beaty Redzimskiej, Magdy Mirkowicz  :) i pokładów własnej cierpliwości...
na początku był...znaczek...
ukazany wyżej znaczek pobrałam jakiś czas temu...wraz z całą serią


miało być pięknie, różowo i romantycznie... czyli w jednym miejscu, w jednej linii:)) wszystkie ikonki społecznościowe, szybko oddelegowujące to tych moich miejsc różnych i kontaktów też...
...poległam:) nie miałam wystarczająco dużo...czegoś (czytaj czasu, chęci, zdrowia itp. :> )
potem zapomniałam o romantycznym różu, a zapragnęłam "pin it button"  na moich zdjęciach :)

... nie poległam i w dodatku wykorzystałam Magdalenowe ikonki :)

to jak to uczyniłam:

wersja bez pobierania ikonek - wykonać jak Beata

wersja z pobieraniem:
1. ikonki od na przykład Magdy zapisać na dysku, jeżeli chcielibyśmy inne, to wpisać w google "ikonki społecznościowe" i... szukać, aż się znajdzie :) wymarzone
2. uzyskać URL dla naszej ikonki...robimy to na przykład tak:
wchodzimy na stronę http://www.tinypic.pl/
wgrywamy nasze zdjęcie/ikonkę
kopiujemy "Bezpośredni link do pliku" (i wklejamy sobie do worda/ notatnika/ czy na notatkę;> )albo (nie kopiujemy w tym momencie, ale stronę zostawiamy otwartą, żeby później skopiować ;> )
3. teraz będziemy postępować jak pokazuje Beata ale...
4. wprowadzimy zmiany w kodzie, który znajdujemy u Beaty....

<script>
//<![CDATA[
var bs_pinButtonURL = "https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizFf5dvWNqHmdX4KnAp243l_C0mwp2tZyoFu-jtClSEwl-ZU_mO7YphggZgEJmPPMuf-jeIzWC7PH4hee-n7MBM75D5ab40KQqN9a9DJfjIAqw7ssXPm4iSnkwhefno_9Erh903tY72jkU/s1600/pinterestx1_72.png";
var bs_pinButtonPos = "center";
var bs_pinPrefix = "";
var bs_pinSuffix = "";
//]]>
< /script>
< script src='http://ajax.googleapis.com/ajax/libs/jquery/1.8.2/jquery.min.js' type='text/javascript'></script>
< script id='bs_pinOnHover' src='http://greenlava-code.googlecode.com/svn/trunk/publicscripts/bs_pinOnHoverv1_min.js' type='text/javascript'>
// This Pinterest Hover Button is brought to you by bloggersentral.com.
// Visit http://www.bloggersentral.com/2012/11/pinterest-pin-it-button-on-image-hover.html for details.
// Feel free to use and share, but please keep this notice intact.
< /script>
...zaznaczoną przeze mnie część kodu musimy zastąpić "Bezpośrednim linkiem pliku" (punkt 2.) (albo mamy już utworzony URL i skopiowany np. do worda, albo szybciutko tworzymy teraz ;> )

u mnie wygląda to tak:

<script>
 //<![CDATA[
 var bs_pinButtonURL = "http://pics.tinypic.pl/i/00587/l13aojzkq7pk.png";
 var bs_pinButtonPos = "center";
 var bs_pinPrefix = "";
 var bs_pinSuffix = "";
 //]]>
 </script>
 <script src='http://ajax.googleapis.com/ajax/libs/jquery/1.8.2/jquery.min.js' type='text/javascript'/>
 <script id='bs_pinOnHover' src='http://greenlava-code.googlecode.com/svn/trunk/publicscripts/bs_pinOnHoverv1_min.js' type='text/javascript'>
 // This Pinterest Hover Button is brought to you by bloggersentral.com.
 // Visit http://www.bloggersentral.com/2012/11/pinterest-pin-it-button-on-image-hover.html for details.
 // Feel free to use and share, but please keep this notice intact.
 </script></body>

i jeszcze ostatnia rzecz:

umiejscowienie przycisku pin it, na naszych zdjęciach blogowych...
w nasz kod będziemy musieli wpisać odpowiednią komendę ;> w zależności od tego, gdzie chcemy mieć przycisk:
pin it może być na środku (tak jest automatycznie) - center
w lewym górnym rogu - topleft
w prawym górnym rogu - topright
w lewym dolnym rogu - bottomleft
w prawym dolnym rogu - bottomright

odpowiednią komendę wpisujemy w zaznaczonym poniżej miejscu :)

<script>
 //<![CDATA[
 var bs_pinButtonURL = "http://pics.tinypic.pl/i/00587/l13aojzkq7pk.png";
 var bs_pinButtonPos = "center";
 var bs_pinPrefix = "";
 var bs_pinSuffix = "";
 //]]>
 </script>
 <script src='http://ajax.googleapis.com/ajax/libs/jquery/1.8.2/jquery.min.js' type='text/javascript'/>
 <script id='bs_pinOnHover' src='http://greenlava-code.googlecode.com/svn/trunk/publicscripts/bs_pinOnHoverv1_min.js' type='text/javascript'>
 // This Pinterest Hover Button is brought to you by bloggersentral.com.
 // Visit
http://www.bloggersentral.com/2012/11/pinterest-pin-it-button-on-image-hover.html for details.
 // Feel free to use and share, but please keep this notice intact.

 </script></body>




piątek, 17 października 2014

BALERINKI DOMOWE...NA SZYDEŁKU...NA FILCOWEJ PODESZWIE...krok po kroku

Chciałabym zrobić idealne papcie - kapcie, balerinki na szydełku...
obmyśliłam, że teraz nie będę już "froterować" podłogi włóczką (całość z włóczki)...teraz dzieje się to za pomocą filcowych podeszw papci - kapci :)



jak zrobiłam:

zaczęłam, od obszycia brzegu filcowych wkładek ściegiem, jak się okazało dzierganym :)
u Moniki znalazłam opis wykonania i ten oto rysunek :)
meandrami.blogspot.com

do obszywania używam docelowej włóczki, pod warunkiem, że jest mocna, albo nie docelowej :), ale na przykład w kolorze wkładek filcowych :)

ścieg zaczynam robić od wnętrza przyszłego papcia - kapcia (tak, żeby supełek na końcu nitki, był w środku bucika;> )
starajmy się dość mocno "dociskać" nitkę do wkładki :)

po obszyciu:

odkładamy igłę, bierzemy szydełko i włóczkę

obrabiamy półsłupkami naszą podeszwę... traktujemy nasz ścieg dziergany, jako poprzedni rząd robótki, w każdej pętelce robimy półsłupek... i tak dookoła wkładki, na końcu łącząc z pierwszym słupkiem...

kolejne rzędy (okręgi/obwody;>) wykonujemy w ten sam sposób... żadnych oczek nie dodajemy i nie odejmujemy i tak do mniej więcej:) połowy docelowej wysokości balerinki... gdy uznamy, że już jesteśmy w tym miejscu ( u mnie 9 rząd z 17 w sumie) ...
...zaczynamy odejmować oczka w kolejnych rzędach u mnie były odejmowane zawsze po 2 półsłupki i zawsze po wewnętrznej stronie bucika, w połowie długości wkładki/stopy...
...jedno zjedzone oczko, od drugiego w odległości około 10 półsłupków (tak jakby na początku i końcu zwężenia stopy:> )

odejmowanie oczek u mnie, to ominięcie jednego półsłupka poprzedniego rzędu

ostatnie okrążenie robię już bez odejmowania...
cały czas przymierzajmy bucik do stopy, żebyśmy widziały, czy może trzeba mniej albo więcej odejmować...

na sam koniec szlif:

kwiatuszki do ozdoby



obrobienie ostatniego rzędu, też dla ozdoby :)

słabo widać to obrobienie :) ale są to oczka rakowe i różowe :)


a u mnie dla bezpieczeństwa i ozdoby, w ostatniej parze balerinek było umocnienie wkładki...
... w gotowym buciku znowu ścieg dziergany łączący podeszwę z balerinką ( ścieg przechodzi, przez te same dziurki co na początku naszej pracy i przez pierwszy rząd robótki)


a czemu musiałam zastosować obrobienie dołu... bo za luźno robiłam ścieg dziergany na samej wkładce :) więc dla bezpieczeństwa :)

a tu... trochę inny fason, pierwszy bucik, który robiłam i wtedy robiłam ścieg dziergany porządnie, więc nie trzeba było zabezpieczać


środa, 15 października 2014

SERWETKA NA SZYDEŁKU...wzór, schemat :)

Ta serwetka...

...powstała z myślą i dla pewnej mojej "pokrewnej duszy"... (Pani) Magdo, jeżeli kiedyś tu trafisz to... pozdrawiam serdecznie :)

a żeby serwetkę uczynić potrzebujemy, tego schematu



żeby wyszło nam coś takiego
a najlepiej takiego :)

Diana. Robótki 5/2013

środa, 8 października 2014

SERWETKA NA SZYDEŁKU...wzór, schemat

Bardzo prosty wzór, bardzo przyjemna robótka i bardzo szybko się robi... czyli po prostu serwetka BBB :))
wzór, schemat serwetki (szydełko)

Potrzebne będą: słupki, półsłupki i łańcuszek :)

a powstanie coś takiego:)

albo różowego :)

wtorek, 7 października 2014

GRYSIK, KASZA MANNA Z OWOCAMI...w Thermomixie

Nie zawsze przyjemne wspomnienie z dzieciństwa :) 

Teraz smakuje bajkowo :)


Grysik, nawet dla takiego jadka jak ja, był dziecięcym utrapieniem :)
Babcia dla zdrowotności serwowała nam go na pierwsze śniadanie :)
Potem człowiek przestał dziecięciem być i zmajstrował sobie grysik, zmodyfikował babciny przepis o cukier...dodał w sensie :)
...okazało się, że nie taki ...straszny jak go podawali :)

kilka garnków przypalonych, bo grysikowanie nie na moje nerwy się okazało...

potem zrezygnowałam z cukru :) na rzecz różnych dziwnych rzeczy... dżemów, marmolad, czy innych powideł... czasami rodzynek, żurawiny, czy orzechów.... i za każdym razem odkrywałam nowy smak grysiku :)
ale najlepszy okazał się grysik z czerwoną porzeczką :)

bo z truskawkami, to trzeba lubić :)

...lubię grysik na gęsto :)
... i pojawia się pytanie, czy mam jeszcze w czym go warzyć :)
tak :)
odkryłam ostatnio, że Thermomix się nie przypala, nie trzeba mieszać i w 8-9 minut można zjadać :)
Grysik w Thermomixie:

Wlewam 400g mleka, wsypuję ok. 50g grysiku (będzie na w sam raz gęsto :) )...umieszczam motylek, nastawiam urządzenie: 90st.,  poz. 2, 9 minut, czekawszy:) myję, ewentualnie kroję :) owoce...
i już... grysik do miseczki, owoce na grysik i smacznego :)


grysik, czy kasza manna... u mnie w rodzinie zawsze używało się tej nazwy pierwszej...wersję z manną zasłyszałam dopiero od przyjaciółki, która dodatkowo ogranicza się do mówienia kasza, bez manna :)  

NA HALI TARGOWEJ W KRAKOWIE...:)

byłam w niedzielę :)
na "starociach" :)

każdą niedzielę, w którą nas nie wygna z Krakowa (niewiele czyli :/ ) buszujemy po targu w poszukiwaniu... czegoś :) czasem jest konkret, jak nogi do Singera

 albo waga żeliwna

... częściej zakupy są małe i spontaniczne :) jak dzbanek służący za wazon


 obrusy, serwetki, czy zazdrostki... zdarza się też zakup nie taki znowu "mały"...ale spontaniczny :)
taki zestaw dla sześciu biesiadników :)

a kiedyś zarzekałam się, że nawet Włocławek w mojej kuchni może być tylko niebieski :)


a na samym końcu okazuje się, że ja wiem co chce kupić ( te duże zakupy ;) ) ale to mój mąż potrafi najkorzystniej :) zlokalizować je na Hali :) ... no a potem jeszcze dźwiga :)
a dla relaksu :)

poniedziałek, 6 października 2014

PÓŁ ROKU Z INTERFERONEM...

Bez zmian, jak to mówią :)

...z jednej strony dobrze, gorzej nie jest, rzutów brak...z drugiej miałam nadzieję, że to oko moje wróci jeszcze do pełnej sprawności :)

a tak w ogóle to co... zastrzyki mąż przygotowuje, a ja tylko czynię sobie je w różne części ciała :))

na oddziale przysiadł się do nas chłopak ze schorzeniem jak nasze :) istota jak to mówią otwarta... poopowiadała i wywiad uczyniła :) teraz wszyscy wszystko wiemy :)) Maciek i Gosia jak dla mnie weteranie... 3 lata na interferonie... nauka dla mnie z ostatniego "oddziałowania"*, powinnam może spróbować wrócić do zastrzyków ręcznych... weteranie mówią, że mniej boli :)

* pobyt na oddziale :)

A WCZORAJ BYŁAM...

...właściwie byliśmy :) na koncercie...właściwie koncertach :) Jaki To Koncert ? dla mieszkańców, bywalców i zaznajomionych z Krakowem  - w Rotundzie :)

Czy chodzimy z wyboru na koncerty z muzyką, której albo nie słuchamy, albo nie lubimy, albo nie znamy...?
Raczej nie...
A koncerty tego typu...:)
Zapraszam proszę o zgłoszenia jak najszybciej, awizuję i zapewniam WIELKIE RZECZY
idziemy, nie wiemy co nas czeka i co...
okazuje się, że jest... niesamowicie :)

były 2 zespoły, bardzo różne zespoły, były dwa światy muzyczne, absolutnie różne światy muzyczne...:)
a najbardziej zabawne w tym wszystkim jest to, że wybornie:) bawiliśmy się na koncercie z muzyką, której nie słuchamy (no dobra, w późnej podstawówce słuchałam;>...hip hop-u )

Następny Jaki to koncert? 24 października :)

czwartek, 2 października 2014

TARTA Z MALINAMI I KREMEM NA BAZIE CREME PATISSIERE :)

Na rozpływającym się kruchym spodzie, przepyszne malinki, w bajkowym kremie


chyba ostatnie w tym sezonie :) niemrożone malinki, ale to nic nie szkodzi, bo na mrożonych przepis się czasem, mam wrażenie jeszcze lepiej sprawdza :)

ciasto - kruche, przez nas ulubione :) tutaj stosuję takie:

300g mąki
200g masła
100g cukru
3 żółtka (gotowane na parze*)

* ja, po prostu wbijam żółtka do miski umieszczonej nad kąpielą wodną i pomalutku gotuję :)
a Kuchnia Polska (swoją drogą wydanie starsze niż ja :) ) proponuje wersję, czasochłonniejszo - niezrozumialniejszą :)

 ciasto zagniatamy, umieszczamy w lodówce na dłużej, lub zamrażalce na krócej :)
a tak serio to wystarczy w lodówce nawet 15 minut, jeśli nam się wybitnie spieszy :)

a potem pieczemy, 200st. 15-20min ( u mnie 17 :> )

krem:

0,5 l mleka
4 żółtka
1/2 szkl. cukru
1/4 szkl. mąki pszennej + ziemniaczanej, z przewagą tej pierwszej
2-3 łyski masła
laska wanilii lub cukier waniliowy ostatecznie :))

Mleko z wanilią lub bez, ale z cukrem waniliowym zagotowujemy

Żółtka ucieramy z cukrem porządnie :) dodajemy przesiane mąki i jeszcze chwilkę miksujemy

Mleko gorące cienkim strumyczkiem wlewamy do utartych żółtek... miksując i nie oparzając :) się

Teraz całość z powrotem do garnka i na ogień :) i cały czas mieszamy i gotujemy aż zgęstnieje :)

Studzimy 

Masło ucieramy...porządnie :) dodajemy po łyżce wystudzony krem, cały czas miksując

Gotowy krem wykładamy na upieczony wystudzony spód, a na krem obficie malinki (czy inne sezonowe owoce, które nas kręcą ;> )

I teraz możemy już w spokoju...wsadzić całość do lodówki...chociaż na godzinkę :)

środa, 1 października 2014

A WCZORAJ OGLĄDAŁAM...

...kątem oka i kątem ucha, oczywiście też...debatę sejmową, w ramach posiedzenia parlamentarnego zespołu ds. stwardnienia rozsianego...Jakość życia osób z SM- praca, rodzina, zabezpieczenie społecznesłuchałam początkowo uważnie, potem mniej uważnie, potem nie słyszałam, a od czasu do czasu wyłączałam :) dlatego tez w ogromną dyskusje włączyć się bym nie mogła, ale kilka rzeczy...zapamiętałam :))

najpierw cytat...ale nie pamiętam z kogo :) ...aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych jest priorytetem polityki państwa :)...może dobrze, że nie pamiętam kogo cytuję :)

następnie Pani profesor...nie pamiętam nazwiska...opowiadająca, o standardach leczenia w świecie...odbiegającego, od tego, co oferuje się nam, ale przekonana, że w Polsce też tak będzie :)

i Pani "ze świata" też przekonana, że kiedyś w Barometrze, nie będziemy pod koniec stawki :)

ale jest też pocieszenie...nie wiem czemu znowu nie znam nazwiska...Pan, który zobrazował SM w Polsce...jak zaczął się zajmować problemem stwardnienia rozsianego w 2008 roku w Polsce była pustynia, a teraz... nie dość, że piasku nie ubywa, to jeszcze pojawia się woda :) będzie dobrze :)

na koniec gāndźā w aptekach... i więcej nie pamiętam :)