środa, 7 maja 2014

SCHOWAĆ WIELKANOC....

... :)
nadszedł dzień, spakowania i schowania świątecznych upiększeń :)

nie wiem jak to się dzieje, ale przed każdą Wielkanocą spędzam kilka dobrych dni, na wydmuchiwaniu i ozdabianiu jajek, a jak przychodzi co do czego, nie ma co do koszyczka stroiczka włożyć :)
                                          niewielka część jajecznych zbiorów

 na szczęście, zawsze trafiają w dobre ręce :)



Wydmuszki przeważnie ozdabiam metodą decoupage... albo z udziałem serwetek, czasem specjalnego papieru, w tym roku sponiewierałam jedno jajo gazetą, a inne gipsem, ale chwilowo zdjęcia brak...

Palemka z bibuły, niestety nie mojego wykonania, przypuszczam, że na takie cudo jestem jeszcze zbyt młoda, co wiąże z  niedostatkiem ogromnych dawek cierpliwości... :)
wygrzebałam ją (palemkę) u Babci, leżała pomiędzy koniakowskimi serwetkami, więc początków palmy szukałabym też w jakiejś śląsko- beskidzkiej manufakturce :)

                                         bibułowa palma wielkanocna

A moje pierwsze "wydmuszki" :), były drewniane i zmajstrowane, dobrych kilka lat wstecz...

                                         drewniane jajka

... nasza pierwsza małżeńska Wielkanoc ... a drewniane jaja powędrowały do mamy męża :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz