Mieliśmy z mężem ogromny ślubny, a w zasadzie weselny dylemat...pierwszy taniec :) Miało być klasycznie, wolno i...szybko:)...w sensie długości tańca, czyli i utworu :) Poszliśmy do profesjonalisty, a Pani na to: walc angielski, Zbigniew Wodecki "Oczarowanie"
Pomysłów na pierwszy taniec miałam milion pięćset...ale jednak nie wszystko co się lubi da się wytańczyć :) Znaczy, da się pewnie wszystko, ale :)
Wzięło mnie na wspomnienia, bo w tej chwili w Kościele Mariackim kończy się pogrzeb Pana Wodeckiego. Nigdy nie znajdowałam wspólnego języka z Panem Zbigniewem, ale wiązało się to raczej z moja nieznajomością tej postaci. Wiadomo, ze na Mai się wychowywałam, a większość jak nie wszystkie utwory znałam, jeżeli nie z tytułu to z tekstu, a juz na pewno melodii :)
Człowiek po prostu do pewnych spraw musi dorosnąć...
Była to postać fenomenalna...on się cieszył dając ludziom muzykę. Jest on wśród tych artystów, o których już kiedyś pisałam...każdy zna przynajmniej jeden utwór artystów "dawnej szkoły muzycznej", tym samym mogąc nie znać żadnego z tych obecnie na topie :)
Przepis na ciasto marchewkowe w przepiśniku miałam od zawsze. A jak jest późny wieczór, a ja misze mieć coś na jutro, to sięgam do takich własnie przepisów:)
Składniki: marchewka - szklanki (zetrzeć na tarce pół na pół na małych i dużych oczkach)
1,5 szklanki mąki pszennej (dla odmiany :) ) - przesiać do miski wraz z proszkiem do pieczenia
4 jajka
niepełna szklanka cukru olej roślinny, bądź rozpuszczone masło - zdecydowanieponad pół szklanki tajemniczy składnik :) - łyżka
Zacznijmy od końca :) O tajnym składniku pisałam w przepisie na ryżowe ciastka [KLIK]
Łączymy go z mąką z proszkiem
W misce łączymy marchewkę z jajkami, cukrem i olejem. Masa jest luźna i z łatwością można porządnie wymieszać łyżką.
W trzech - czterech porcjach dodajemy mąkę i łączymy, wciąż za pomocą łyżki.
Gotową masę przelewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia
Pieczemy w 180 stopniach około 50 minut - do suchego patyczka.
Genialny, szybki, bez wyciągania zbędnych akcesoriów, typu mikser :)
Wiem, że nie wszyscy jesteście posiadaczami kont, na ww portalach, dlatego Wam i osobom, które już mnie tam znają, proponuję, choć na chwilę zatrzymać się w moim blog - świecie :) I zostawić swój ślad, nie tylko pod tym postem ☺♥
Małymi literkami proszę o wsparcie:) ...udostępniajcie informację o konkursie :)
Na Facebooku i Instagramie też pojawią się informacje o konkursie :)
Miesiąc za miesiącem, rok za rokiem, zastrzyk za zastrzykiem...
Zapalenie ucha za zapaleniem ucha, bolące gardło za bolącym gardłem, katar za kaszlem, a bóle głowy, za nudnościami... Wspominałam Wam kiedyś, że w życiu nie byłam u lekarza, nigdy nie brałam antybiotyku, zawsze byłam na lekcjach...jak koleżanki i koledzy chorowali na grypę:) A co to w ogóle jest :)? Teraz...jak w pierwszym akapicie :/