piątek, 28 kwietnia 2017

Kruche spody do ciast, tart, tartaletek

Kruchy spód


Wszystkie mazurki w tym roku były na kruchych spodach:


♥ klasyczny

♥ jaglany - bezglutenowy
♥ orzechowy - bezglutenowy






Wszystkie spody, były pieczone, bądź podpiekane (jeżeli z masą znów miały trafic do pieca)


Proponuję, przy tartach, mazurkach, wszelkich kruchych ciastach, świeżo zagniecionym wylepić blaszkę i całość na kilka chwil włożyć do lodówki


Po wyklejeniu formy ciastem należy je obficie ponakłuwać widelcem


Klasyczne kruche ciasto 


Tym razem, proporcje nieznacznie zmieniłam:

400 g mąki
200 g masła 
100 g cukru
4 żółtka (gotowane na parze*)

* ja, po prostu wbijam żółtka do miski umieszczonej nad kąpielą wodną i pomalutku gotuję :)
a Kuchnia Polska (swoją drogą wydanie starsze niż ja :) ) proponuje wersję, czasochłonniejszo - niezrozumialniejszą :)


 ciasto zagniatamy, 




wylepiamy blaszkę, nakłuwamy widelcem




i całość umieszczamy w lodówce, na przynajmniej kwadrans

a potem pieczemy, 200 st. C niecałe 20 minut :)


______________________________________________


Poniższe przepisy:


Gramatura składników wystarcza na dwie tarteletki 13 cm 

Osobą piekącym, w klasycznych dużych formach polecam podwojenie ilości składników.  

Kruche ciasto jaglane 


Wykorzystujemy, z pominięciem czekolady:) przepis na jaglane ciasteczka . 


Temperatura pieczenia się nie zmienia (180 st. C), czas uzależniamy, od wkładki naszego mazurka. Jeżeli przepis będzie wymagał podpiekania z masą, czasu nie wydłużamy, jeżeli ciasto ma być odpowiednio przygotowane - UPIECZONE :)  do wypełnienia gotową  masą, przedłużamy pieczenie o około 10 -15 minut (30-35 min)



Kruche ciasto jaglane, bez cukru


Wykorzystujemy powyższy przepis, cukier zastępując miodem, którego ilość możemy nieznacznie zmniejszyć


_______________________________________________

Kruche bardzo ciasto orzechowe


Tu dokładnych wymiarów, pomiarów Wam nie dam. Był późny wieczór, przed Wielką Sobotą, w którą to, z wypiekami mieliśmy wyjeżdżać, więc moja ciateczkowa głowa nie spisała i nawet nie zapamiętała jakichkolwiek proporcji...tym bardziej, że "do konsystencji" odpowiedniej robiłam,..dosypywałam ingrediencje :) 

Dlatego dla Was tu tylko inspiracja:)

Orzechy włoskie w blenderze mielimy - myślę, że miałam niecałe dwie szklanki niezmielonych orzechów

Masło, o tak późnej porze, w lodówce miałam już tylko klarowane - z ilością nie przesadzajmy, bo ghee to tłuszcz w czystej postaci, a orzechy, fit składem też się pochwalić nie mogą
Masło(2-3 czubate łyżki) rozpuściłam z miodkiem, wymieszałam ze zmielonymi włoskimi.
Podsypywałam mąką jaglaną* (2-3 łyżki), aż...

uzyskałam konsystencję kruszonki.

*można użyć pszennej

Moje orzechowe, pokruszyłam do 6 kokilek i podpiekłam w piekarniku nagrzanym do 180 st. C, przez około 12-15 minut

A czemu po nocy jeszcze takie deserki w ogóle piekłam? Bo mi krówkowego kremu zostało ;/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz