Bread and butter pudding...któż nie słyszał ;)
Nigdy nie jadłam angielskiego oryginalnego bread&butter, jak również, od powrotu z Wielkiej Brytanii ponad dwadzieścia lat temu, ani moja mama, ani ja nigdy nie kupiłyśmy pieczywa tostowego i raczej się to już nie zmieni;)
Ale zainspirowana tradycyjnym daniem zaproponuję Wam mój na nie pomysł
Ale zainspirowana tradycyjnym daniem zaproponuję Wam mój na nie pomysł
Potrzebujemy:
przyschnięte, wyschnięte ciasto drożdżowe (u mnie 4, 1-2cm kromki)
3 jajka
3/4 szklanmki mleka w temperaturze pokojowej
5 łyżeczek cukru
masło
morele suszone (według uznania)
Całość powstała w niewielkim naczyniu do zapiekania 16x13cm
Całość powstała w niewielkim naczyniu do zapiekania 16x13cm
Morele drobniutko kroimy (ja zblendowałam na drobno )
Jajka ubijamy z cukrem, a pod koniec dolewamy mleko.
Drożdzowe (u mnie zostało trochę królewskiego;)) ciasto kroimy w "kromki"
Formę do zapiekania wysmarować masłem, każdą drożdżową kromkę również i to dość obficie.
Ciasto układamy w naczyniu, posypujemy morelami i zalewamy masą jajeczną (nasze drożdżowe nie musi, a nawet nie powinno być w całości przykryte płynem)
Całość wkładamy na 20 minut do nagrzanego do 175 - 180 st C piekarnika
Jest pysznie, słodko, bakaliowo, bo i Ciasto Trzech Króli bakaliowe było ;)
Ciasto układamy w naczyniu, posypujemy morelami i zalewamy masą jajeczną (nasze drożdżowe nie musi, a nawet nie powinno być w całości przykryte płynem)
Całość wkładamy na 20 minut do nagrzanego do 175 - 180 st C piekarnika
Jest pysznie, słodko, bakaliowo, bo i Ciasto Trzech Króli bakaliowe było ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję, że jesteście ♥