Marchewkowa słodycz na pierniczkach
Witam Was zbyt ciepło, jak na zimę, trzeciego dnia nowego roku...czyli w przeddzień miesięcznicy ;) moich imienin :) Oczywiście, że to jest istotne nie bardzo, ale to, że dostałam wówczas taką książkę jest istotą tego wpisu ;)
Jest to pierwszy przepis jaki poczyniłam posiłkując się książką "Jadłonomia". Autorkę poznać bliżej możecie na jej blogu ;)
Czego potrzebujemy ;) marchewki
Warzywa porządnie szorujemy, a następnie obieraczką do jarzyn kroimy paski marchewki. Staramy się, żeby były zbliżonej wielkości, szerokości, grubości. Nie chcemy, żeby część nam sie w piekarniku spaliła, a część nie wysuszyła;)
Paski układamy ciasno na wyłożonej papierem blaszce piekarnikowej i suszymy w 75-80 st C. Autorka sugeruje 30-60 minut. U mnie było długo ponad godzinę ;) Mój piekarnik jest bez termoobiegowy, dlatego też co jakiś czas, na jakiś czas delikatnie uchylam drzwiczki.

U autorki jest to puder marchewkowy. Jeżeli i Wy chcecie uzyskać taki, zamiast posypki, to proszę blendować, aż do uzyskania satysfakcjonującej Was struktury naszej pudrowej posypki ;)
Ależ to ciekawe. Na takie wykorzystanie marchewki bym sama nie wpadła :)
OdpowiedzUsuń:) jest marchewkowo, slodko i pysznie :)
UsuńTeż bym nie wpadła...choć ciasto marchewkowe każdy z nas robił 😂