czwartek, 18 stycznia 2018

Chałwa sezamowa w thermomixie

Domowa, naturalna pyszna

 i u mnie przeważnie ...pożarta...w całości .....przed stężeniem :)
Uwielbiam w każdym wydaniu, poniższym klasycznym, lnianym, dyniową, no i oczywiście owsianą

Co potrzebujemy:


1 szklanka sezamu
2 czubate łyżki miodu "gęstniejacego" :)


i thermomix (bądź inny zmielacz)

Sezam prażymy na suchej patelni (proponuje na średnim ogniu, prądzie ) praktycznie ciągle mieszając:)
Skąd będziemy wiedzieć, ze już? Możemy spróbować kilka ziarenek i w nich już poczuć smak chałwy :) a jak takiej ochoty nie mamy, to oczekujemy na leciutkie ze złocenie ziaren.

Przesypujemy sezam do thermomixa (albo innego urządzenia, którego będziemy używać (np. młynek do kawy)
Jak przestygnie miksujemy(TH. 20s poz. 10 ) , w th wychodzi trochę pasta, trochę sypkie
Dokładamy miód i mieszamy (TH 20s poz. 2-3)

Staramy się teraz całości nie zjeść...mi się rzadko udaje ;/ 
Ale jak się uda, to przekładamy do pojemniczka, miseczki, bądź formujemy na papierze do pieczenia satysfakcjonujący nas kształt i  wkładamy do lodówki :) Powiedzmy na dwie godziny :) Po tym czasie możemy dalej jeść, kroić i wykorzystywać na przykład w kremie do tortu ;)

Smacznego:)

4 komentarze:

  1. A w sumie to dobrze, że nie lubię chałwy :). Chociaż do jednego przepisu mnie nie ciągnie :D.
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  2. Owsiana była rewelacyjna, muszę spróbować tej klasycznej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj rewelacyjna;) moja ulubiona absolutnie ;)

    OdpowiedzUsuń