poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Jestem ☺

Praktykowanie ogrodnictwa ;)

było przyczyną mojej tu niebytności :)

Seniorka rodu, babcia moja odżywa wiosną, jak tylko, może zacząć żyć działką (albo raczej, na działce ☺ )...kopaniem, sianiem, sadzeniem, plewieniem, podlewaniem, przycinaniem, naprawianiem i innymi ogrodniczymi ćwiczeniami :)

Jako, że dla mnie jest mistrzynią w tej dziedzinie postanowiłam przejść szkolenie ☺ Póki co pierwszy etap :)

Ale już jestem i póki co się nigdzie nie wybieram :)

Przywiozłam topinambur, więc coś będziemy myśleć pysznego ;) A poza tym cztery lata leczenia minęło, więc i tu się może troszkę rozpiszę...

Znacie topinambur?

piątek, 13 kwietnia 2018

Pikantna zupa marchewkowa

Pomarańczowy krem z marchewki

Bogactwo witamin, makro i mikroelementów i to nie tylko w wersji prosto z grządki (która nie każdemu żołądkowi odpowiada), ale i po termicznej obróbce :) Oczywiście, że ilości powyższych ulegają zmniejszeniu, ale wierzcie mi, że zupy można zjeść więcej niż surowej bohaterki dnia dzisiejszego :)

wtorek, 10 kwietnia 2018

Krucha tarta ze słonecznikowym wnętrzem

i kajmakowo - bezowym zewnętrzem :) 

Jeden z tegorocznych mazurków prezentował się tak właśnie ;)

I nie jest to mini tarta z siedmioma bezikami, a pełnoprawna i wymiarowa tarta z siedmioma BEZAMI ;)

piątek, 6 kwietnia 2018

Pesto, pasta i pierogi

Marchewkowe ;)


Mam dla Was przepis na pesto :) miało być na pierogi, ale dziś o poranku zjadłam kanapkę z tymże pomarańczowym smarowidłem, a i przekonana jestem, że będzie obłędnie smakować także z makaronem :)

środa, 4 kwietnia 2018

...i po świętach

Taki czas przed świętami miałam ciężki, niewiele z tego co zaplanowałam zdołałam zrealizować, co i moja niebytność tu potwierdza...

Wprawdzie w kuchni prawie nie zawodziłam, z pod szydełka nawet co nieco wyszło, jednak nie miałam na bieżąco sił się tym wszystkim z Wami dzielić.

Mam nadzieję na szybki powrót do codzienności...

A napomknę Wam tylko tyle, że mazurek, zwany wielkanocną tartą był hitem i był słonecznikowy, a pierogi z marchewką, nieprzeciętnie, niepowtarzalnie, niezwyczajnie niezwykłe :)

Przepisy na dniach mam nadzieję tu się napiszą :)


piątek, 23 marca 2018

Pierogi z ricottą, fetą i mozzarellą

 Takie a'la ravioli i raczej uszka :)




Bo czymże są ravioli? Makaronem, znaczy pierożkami, ale z ciasta makaronowego. U mnie ciasto pierogowe, ale za to najlepsze na świecie :) a farsz po włosku :)

środa, 21 marca 2018

Kanonik...ciasto ;)

Tort czekoladowo - malinowy

Taka okazja była, że takie różowe odcienie, jak najbardziej się w świętowanie wpasowały :)
Zapraszam po przepis

poniedziałek, 19 marca 2018

Wielowarstwowe proste i efektowne ciasto

Biszkoptowe, kajmakowe

Z przyjaciółką z  czasów studiów, po niezbyt pysznym, jak na (kiedyś na pewno  dobrą) restaurację obiedzie, na osłodę zamówiłyśmy po ciastku:) Nazywało się Marlenka, było zdecydowanie lepsze od obiadu :) i zainspirowało mnie...

sobota, 17 marca 2018

Orzechowy biszkopt...

...z koglem moglem :)



Kogel mogel czy kogiel mogiel :) Ja z bratem długo mamę o kogiel mogiel prosiliśmy:) Później, rodzinnie i komisyjnie uznaliśmy, że powinna jednak robić kogla mogla ;) I tak do dzisiaj zostało.
Wprawdzie nie pamiętam, kiedy jadłam ostatnio, ale matula jak dzwoni przeważnie pyta i obwieszcza: "Zgadnij co robię?" "Kogla mogla"ps. to na ucho :) jak mama ma wybitnie dobry nastrój robi wręcz  kogela mogela ;)

czwartek, 15 marca 2018

Penne z pesto z buraków

Makaron w obłędnych kolorach :)


Naprawdę są fantastyczne ;) Kolor brokułowy i kolor buraczkowy, zdecydowanie będę na nie teraz z większą  estymą spoglądać ;)
W tym daniu nawet przez kolor można się zakochać ♥  ☺

Składniki na porcję dla dużej rodziny :)


pesto z buraków
brokuł
ser lazur 150 -170 g
makaron 300 - 400g
łyżka masła
sól

Brokuła podzielonego na różyczki gotujemy w osolonej wodzie mniej niż 10 minut.
Nastawiamy wodę na makaron, solimy i gotujemy penne.
Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła, dodajemy pesto, podgrzewamy i rozrzedzamy woda z gotującego się makronu.
Dokładamy brokuła, mieszamy.
Kruszymy do patelni ser. Mieszamy.
W razie potrzeby, na każdym etapie możemy posiłkować się wodą z makaronu.
Ugotowany makaron przekładamy do patelni. Wodę z makaronu zostawiamy, jakby była potrzeba rozrzedzić nasze danie.

Możemy jeszcze dodatkowo przygotować ser (ulubiony) do posypania gotowego makaronu.

Smacznego :)