Praktykowanie ogrodnictwa ;)
było przyczyną mojej tu niebytności :)Seniorka rodu, babcia moja odżywa wiosną, jak tylko, może zacząć żyć działką (albo raczej, na działce ☺ )...kopaniem, sianiem, sadzeniem, plewieniem, podlewaniem, przycinaniem, naprawianiem i innymi ogrodniczymi ćwiczeniami :)
Jako, że dla mnie jest mistrzynią w tej dziedzinie postanowiłam przejść szkolenie ☺ Póki co pierwszy etap :)
Ale już jestem i póki co się nigdzie nie wybieram :)
Przywiozłam topinambur, więc coś będziemy myśleć pysznego ;) A poza tym cztery lata leczenia minęło, więc i tu się może troszkę rozpiszę...
Znacie topinambur?


