wtorek, 18 lipca 2017

Post w przerwie...

Wyprowadzka...przeprowadzka...


Nie ma mnie tu z Wami, ponieważ od tygodnia obracam się (co łatwe nie jest 😂) w towarzystwie... głównie mebli wiszących-na podłodze i wszelkiej ich zawartości wśród gazet-w pudłach🙃



Niby wesoło...ale jednak opuszczając miejsce przepiękne, pełne tajemnic i cudownych wspomnień o przepięknych chwilach...łzy w oczach nie mają prawa się nie zakręcić...

Tak naprawdę nie ja się przeprowadzam...ale jednak przez wiele lat i mój dom tu był...


 W poniedziałek wracam😍



5 komentarzy:

  1. Zmiany są i były trudne, ale czasami nie ma wyjścia... A przeprowadzki to już w ogóle horror, coś o tym wiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie TIR pojechał...my jutro i tak ponad dach wypakowani...
      Teraz chwilka na refleksje, wspomnienia i marzenia...

      Usuń
  2. Przeprowadzka to okropny stres.
    Powodzenia i sł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już prawie z górki...
      Powiedzmy, ze wypakowywanie mozna bardziej w czasie rozłożyć...
      A stres jest...najgorszy...ten ktorego tak bardzo w tej chwili nie odczuwamy...

      Usuń
  3. Skoro to był dom nic dziwnego, że przeprowadzka boli... Niełatwo dom opuszczać

    OdpowiedzUsuń