sobota, 3 czerwca 2017

Czekolada, domowa, prosta i pyszna :)

Czekolada 




Na naszych europejskich stołach, jest dziś dzięki Hiszpanom, ale kogo uhonorujemy laurem zdobywcy ziaren kakaowca, dla Starego Świata...Kolumba, Corteza...?


  • gorzka
  • mleczna
  • deserowa
  • biała...
  • z nadzieniem 
  • bez :)
  • pitna
  • i tabliczka ♥


Moja "czekolada"



Kruchy cieniutki kokosowy spód
Rodzynki
Czekolada - domowa, z kakao :)

Spód kruchy:


Historia mojego jest zawiła, ponieważ pierwotnie upiekłam mężowi, kruche, kokosowe ciasteczka których On ci nie zjadł, a ja wysuszyłam.
Wysuszone doszczętnie, zmieliłam i dodałam jajko małe i masła prawie 50g (zmielonych ciasteczek, było 100g)
Masło dodajemy, tak troszkę na oko. Ciasto z mąki kokosowej, różni się od pszennego (jest "mokre" ale nie lepiące...bardzo dobrze się z nim pracuje.
Wyrobiłam ciasto, upiekłam - około 10 minut

Wam nie proponuje suszyć ciastek:) a wykleić formę ciastem,  z przepisu na ciastka kokosowe :) Tylko z podanej ilości forma będzie nieduża...możecie zwiększyć ilość składników, a najlepiej zrobić swoje ulubione kruche ciasto.
Wyłożyć formę cieniutko, włożyć do lodówki, niech się schłodzi, a następnie upiec.

Pomysły na kruche [KLIK]

Na upieczony, przestudzony spód wysypujemy sparzone rodzynki, a całość zalewamy, jeszcze płynną czekoladą

↓↓↓↓↓


czekolada: 


szklanka kakao dobrego, wysokoprocentowego 
zdecydowanie ponad szklankę masła
czubata łyżka miodu

Wszystkie składniki należy podgrzewać, absolutnie nie przekraczając temperatury 50 st C, a najlepiej nie przewyższać temperatury 42 stopni:)
Tutaj mój kuchenny robot był niezawodny, nie dość ze nie przekroczył temperatury, to jeszcze ciągle mieszał :)

Czemu to jest ważne - przede wszystkim dlatego, że chcemy zdrową czekoladę, bez strat ważnych składników odżywczych, głównie miodu w wyższej temperaturze 
Najsympatyczniej byłoby mieć surowe kakao, albo ziarna kakaowca :) wtedy też pewność, że jest absolutnie pełne wszystkich tych bezcennych składników, którymi charakteryzują się ziarna.

W czasie podgrzewania, w każdym momencie można dokładać masła, aby otrzymać odpowiednią, lejącą się konsystencję

Jak czekoladę ciepłą wylejemy, na ciasto i rodzynki,



 to wkładamy do lodówki :) Jak czekolada zrobi się twarda, jak gorzka,





możemy pokroić w/na kostki :)






Czekolada jest gorzka, słodsza od sklepowej, za sprawą spodu :)!!!

Smacznego :)


6 komentarzy:

  1. Co jest takiego w czekoladzie, że za nią przepadamy, że można ją jeść bez końca, że te małe cudne kuleczki wywołują palpitacje serca :) Słodki przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ci musi być pyszne! Aż ślinka leci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie próbowałam, bo z kokosem okazało jakiś czas temu, nie lubimy się...ale mój mąż w życiu z takim zaangażowaniem nie zajadał się moimi tworkami, jak tą czekoladą :)
      W ramach deseru zjadł...calutką tą miseczkę (zdj), w której były kosteczki :)
      To chyba oznacza, że musi być pyszne :)

      Usuń
  3. Brzmi i wygląda świetnie. Ach!

    OdpowiedzUsuń