SM

Ja i... To Ono :)
to właśnie To Ono... moja choroba moje stwardnienie rozsiane, moje wczoraj i moje dzisiaj, a jutro...jutro jest dopiero jutro, a ja jestem człowiekiem wielkiej wiary :)

SaMotność w chorobie
SMS Story :) ♥
SM...z czym to się je
Moje SM...
Moje SM...moja ciąża...
Witek Szacoń SMka
Debata sejmowa 2014
Ciąża i stwardnienie rozsiane
Byłam mamą...ciąża...SM...
Interferon, leczenie, skutki uboczne
Interferon i podróże
Podróże...wakacje 2017
Stwardnienie rozsiane na nartach :)
Podróże z interferonem i szydełkiem :)
Przymusowy urlop - w szpitalu
61 miesięcy
60 miesięcy
59 miesięcy
58 miesięcy
57 miesięcy od diagnozy
56 miesięcy leczenia i co zaprząta mi głowę
55 miesięcy leczenia (12 z Tecfiderą)
54 miesiące leczenia (11 z Tecfiderą)
53 miesiące leczenia (10 z Tecfiderą)
52 miesiące leczenia (9 z Tecfiderą)
51 miesięcy leczenia (8 z Tecfiderą)
50 miesięcy leczenia (7 z Tecfiderą)
49 miesięcy leczenia (pół roku z Tecfiderą)
4 lata leczenia (5 z Tecfiderą)
47 miesiąc leczenia (4 z Tecfiderą)
46 miesiąc leczenia (3 z fumaranem dimetylu)
45 miesiąc leczenia (2 z fumaranem)
44 miesiąc leczenia (1 z fumaranem)
43 (ostatni ) miesiąc z interferonem
42 miesiące z interferonem
41 miesięcy z interferonem
40 miesięcy z interferonem
39 miesięcy z interferonem
38 miesięcy z interferonem
37 miesięcy z interferonem
36 miesięcy z interferonem
35 miesięcy z interferonem
34 miesiące z interferonem
33 miesiące z interferonem
32 miesiące z interferonem
31 miesięcy z interferonem
30 miesięcy z interferonem
29 miesięcy z interferonem
28 miesięcy z interferonem
27 miesięcy z interferonem
26 miesięcy z interferonem
25 miesięcy z interferonem
2 lata z diagnozą...to może dieta
23 miesiące z interferonem
22 miesiące z interferonem
21 miesięcy z interferonem
20 miesięcy z interferonem
19 miesięcy z interferonem
18 miesięcy z interferonem
17 miesięcy
16 miesięcy z interferonem
15 miesięcy z interferonem
14 miesięcy z interferonem
13 miesięcy z interferonem
I minął rok...
Jedenaście miesięcy z interferonem
Dziesięć miesięcy z interferonem...
Dziewięć miesięcy z interferonem i...taka rocznica
Osiem miesięcy z interferonem
Siedem miesięcy z interferonem
Pół roku z interferonem
Pięć miesięcy z interferonem
Cztery miesiąe z interferonem
Trzeci miesiąc z interferonem
Dwa miesiące z interferonem
Miesiąc z interferonem

8 komentarzy:

  1. Zaskoczyła mnie informacja o Twojej chorobie. Nie przeczytam postów jak z nią walczyłaś, bo sama od urodzenia walczę z Dziecięcym Porażeniem Mózgowym i o chorobach(własnych czy cudzych myśleć nie chcę). Wolę uważać, że na swój sposób jestem zdrowa. Życzę by nigdy nie zabrakło Ci wiary. Z wielka przyjemnością będę czytała posty kulinarne, robótkowe i z pozostałych zakładek. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba tak trochę jest, że niektórzy z nas chorych uwielbiają żyć chorobą, a inni, w ogóle starają się o niej nie myśleć. To oczywiście dwie skrajności :) A ja jestem...gdzieś, podobnie jak ty, bliżej nie myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie czytam w książce "Medyczna marihuana. Historia hipokryzji"o zastosowaniu tego zioła w leczeniu SM. Co o tym myślisz? Czy rozmawiałaś o tym ze swoim lekarzem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozmawiałam :) Myślę, że jeszcze mnie to nie dotyczy :) Medyczna marihuana nie jest i nie będzie lekiem na SM. Jedynie przez przejęzyczenie ktoś mógłby powiedzieć, że to lek na SM. Nie ma leków na SM. Te kliniczne mają za zadanie zatrzymać chorobę, nie wyleczyć...a marihuana podobno może pomóc osobom z SM ze spastyką, bólami, czy podobno także problemami z pęcherzem. A, że sprawdzonych leków na te około SMowe dolegliwości jest dużo, wśród moich SMowych znajomych nawet się nie rozmawia o medycznej marihuanie :)
      ps. podobno w badaniach placebo silniej działało na osoby z SM niż marihuana medyczna :)

      Usuń
  4. Wrażenia bólowe są bardzo indywidualne. Czytałam, że niektórym to pomaga. Okazuje się, że wiele też zależy od nastawienia z jakim się podchodzi do różnych środków stosowanych w jego terapii. Kilka lat funkcjonuje już punkt konsultacyjny:
    https://fho.org.pl/punkt-konsultacyjny-medyczna-marihuana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałaś coś bardzo ważnego, o indywidualizmie i nastawieniu :) Nie tylko o ból chodzi, ale i o samopoczucie i o wyleczenie...no i nie tylko o marihuanę, o leki, o "leki", o zioła, o gimnastykę, czy cudowne uzdrowienia...chodzi o naszą głowę, nasze nastawienie :) Wierzę, że są ludzie, którym pomogła i tacy, którzy zmian nie odczuli...mam też ogromne przekonanie, że było to uzależnione od własnie i przez Ciebie wspomnianego... nastawienia pacjentów :)
      Ale oczywiście nie tyczy się to tylko marihuany, ale i leków i ziół i "leków" i uzdrowień :)

      Usuń
  5. Czytałam o badaniach jakie przeprowadzano z udziałem ochotników. Okazuje się, że owo ziółko zupełnie inaczej działało na palących w szpitalnej przestrzeni, a inaczej na palących w domowych warunkach- czyli kwestia nastawienia i innych bodżców jest kluczowa. Składniki czynne czyli THC i CBD mogą być stosowane także w terapii depresji, chodzi tutaj o oddziaływanie głównie CBD na receptory serotoninowe w mózgu. Właściwie najczęściej stosuje się inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny, które są uzależniające. Zamierzam przeprowadzić wywiad z osobą udzielającą porad w tym zakresie (marihuana medyczna). Zbieram pytania. Może mi jakieś podpowiesz? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Przykro mi, ale wierzę, że dajesz radę. I dasz, czego Ci bardzo szczerze życzę.

    OdpowiedzUsuń